Piękne kobiety przeganiające nieudaczników

Ostatnim przykładem kobiecego piękna, jaki w tej prezentacji omówię, będzie postać Lotty, wielkiej miłości głównego bohatera „Cierpień młodego Wertera” autorstwa Goethego. Jest to utwór z epoki romantyzmu, a więc początku XIX wieku. Jej postać może być uznawana za dziewiętnastowieczny ideał kobiecości, opisany słowami młodzieńca bezgranicznie w niej zakochanego – kogoś, kto uznawał ją za uosobienie najpiękniejszych cech, jakimi nazwać można kobietę. Lottę spotkał Werter na wiejskiej zabawie. Od razu zauroczył się nią, jej widokiem. Od momentu tańczenia z nią zakochał się w niej, zauroczył jej widokiem. Jej lekkość w tańcu, powab, wdzięk od razu go urzekł. Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia – jej niepospolita, ponadprzeciętna uroda, piękno, śliczne czarne oczy, drobna figura bardzo go pociągały. Jednak on, jako romantyk, osoba bardzo wrażliwa, dostrzegł w niej wnętrze – przede wszystkim takie samo jak on. Była idealną kobietą w jego oczach – wrażliwą, ciepłą, uwielbiającą taniec i muzykę. Werter dostrzega w Lotcie ogromną uczuciowość – to dla niego najważniejsza cecha człowieka. Relacje pomiędzy sobą nazywali „pokrewieństwem dusz”. Była kobietą potrafiącą kochać, doceniającą miłość innego człowieka – jednak pozostała wierna narzeczonemu, choć doceniała uczucie, jakim obdarzył ją młodzieniec. Jawiła się ona jako idealna kobieta dla niego – myśl o tym, że jest jedyna przenikała bohatera, doprowadzając go do smutnego końca. Wiedział bowiem, ze nie dane mu będzie złączyć się z tą, którą tak podziwiał, która była dla niego idealnym wcieleniem kobiety.

Lotta nie jest przykładem tylko piękna fizycznego, nie jest tylko ideałem ciała, ale także wrażliwości i tego, jak postępowała na co dzień. Dla romantyka, człowieka szukającego zrozumienia, docenienia tego, jak postrzega świat, była idealną kobietą – kimś, kogo mógł pokochać, komu mógł oddać swoje serce. Nie patrzył tylko na urodę zewnętrzną – patrzył w głąb jej duszy, duszy braterskiej dla niego. Kochał nie tylko piękne ciało – idealne dla niego było jej wnętrze – potrafił przestać o nią walczyć, byle tylko móc cieszyć się jej widokiem, rozmowami z nią, samym odczuciem jej obecności. Jak widać, ideał kobiety nie musi pokrywać się ze stwierdzeniem o jej pięknie fizycznym. Przykład ten jest specyficzny – nie tylko ze względu na ideał tu opisywany, ale przede wszystkim na to, że mężczyzna wyrażający tenże zachwyt nie skupiał się tylko na zewnętrzu, lecz przede wszystkim na wnętrzu. Taka jest przede wszystkim specyfika tej epoki – wewnętrzne rozterki serca górowały nad fizycznym pojmowaniem piękna i kobiecości. Liczyło się to, jaka ta idealna kobieta była, nie zaś jej proporcje, kolor oczu, czy podniosły strój, lub jego brak. Dlatego też na koniec omawiania tego tematu, posłużyłem się zupełnie innym sposobem ukazania tego zagadnienia. Uroda wszak może być nie tylko urodą ciała, ale także urodą wnętrza, serca i charakteru. A tak właśnie ideał kobiety wyglądał dla Wertera. Ten przykład różni się, i to znacznie, od innych. Jest dobrym uwieńczeniem tej prezentacji – bo pokazuje, że piękno to nie twarz, figura, czy kolor skóry, lecz to, co kobieta ma w sercu.